Kiedy ktoś rzuca hasło „najładniejsze auto na świecie”, reakcje są bardzo różne. Jedni natychmiast widzą sportowe coupé z plakatów wiszących nad łóżkiem — niskie, szerokie, metalicznie błyszczące. Inni mają przed oczami eleganckie gran turismo, które w filmach sunie po wybrzeżu Amalfi. Dla kogoś innego to z kolei klasyczny roadster z lat 60., którego chromowane detale odbijają słońce jak biżuteria. Te skojarzenia pokazują jedno: piękno w motoryzacji to nie matematyka. Nie da się go policzyć ani zmierzyć linijką. Zależy od gustu, epoki, kultury i tego, co nas kiedyś zachwyciło. A jednak są modele, które powtarzają się w rankingach na całym świecie. Niezależnie od tego, czy patrzą na nie fani klasyków czy jurorzy prestiżowych konkursów designu.
Co decyduje o uznaniu samochodu za najładniejszy?
Na pierwszym planie zawsze pojawiają się proporcje. Nie bez powodu Jaguar E-Type — przez Enzo Ferrari nazwany „najpiękniejszym samochodem, jaki kiedykolwiek powstał” — opiera się właściwie wyłącznie na idealnie zbalansowanej sylwetce: długiej masce, niskiej kabinie, krótkim tyle i opływowej linii, która przypomina kształt kropli. To właśnie harmonia formy sprawia, że niektóre auta wyglądają atrakcyjnie nawet dziś, choć powstały kilkadziesiąt lat temu.
Drugim elementem są detale stylistyczne. Ferrari 250 GTO ma charakterystyczne, owalne wloty powietrza i muskularne nadkola, które od razu sugerują, że kryje pod maską coś wyjątkowego. Lamborghini Miura, która zadebiutowała w 1966 roku, przyciąga słynnymi „rzęsami” wokół reflektorów — drobnym detalem, który stał się ikoną swojej epoki. W nowych samochodach widać to samo podejście, tylko realizowane innymi metodami: w Lexusie LC 500 są to ostre linie świateł i wielki grill o skomplikowanej strukturze, w Ferrari F8 Tributo — nisko umieszczone, potrójne wloty i przeszklona pokrywa silnika nawiązująca do legendy F40.
Ponadczasowość designu to kolejny wyróżnik. Ford GT40 nadal wygląda świeżo, choć jego sylwetka została narysowana w latach 60. Alfa Romeo 8C 2900B z 1937 roku — w rankingach uznawana za jeden z najładniejszych samochodów w historii — pokazuje, że formy dopracowane do perfekcji nigdy się nie starzeją. Do tego dochodzą emocje. Auto, które wygrało Le Mans, zagrało w kinowym klasyku albo jeździło po drogach naszej młodości, automatycznie staje się piękniejsze. Dlatego tak różne modele uznaje się za „najładniejsze” — każdy niesie własną historię.
Modele najczęściej wskazywane w rankingach jako najładniejsze
Klasyki wszech czasów
Jaguar E-Type — przez wielu uważany za wzór proporcji w motoryzacji. Debiutował w 1961 roku, a Enzo Ferrari nazwał go najpiękniejszym autem, jakie widział. Charakterystyczna długa maska, chromowane zderzaki i niska kabina stworzyły sylwetkę, która przez dekady inspirowała kolejne pokolenia projektantów.
Ferrari 250 GTO — zwycięzca wielu rankingów, w tym zestawień „Forbesa”. Jego forma powstała nie tylko pod dyktando piękna, ale i aerodynamiki — zaokrąglony przód, idealne proporcje kabiny i muskularne błotniki tworzą harmonijną całość. Do dziś 250 GTO jest najdroższym samochodem sprzedanym na aukcji, a status estetycznej ikony tylko wzmacnia jego legendę.
Lamborghini Miura — uważana za pierwszy prawdziwy supersamochód. Oprócz rewolucyjnego układu napędowego zachwycała stylem: niska, szeroka, z płaską maską i sylwetką przypominającą drapieżnego drona gotowego do skoku. „Rzęsy” wokół reflektorów nadały jej delikatności, dzięki czemu połączyła agresję i elegancję.
Ford GT40 — samochód, który powstał z myślą o pokonaniu Ferrari w Le Mans, a przy okazji stworzył jedną z najbardziej charakterystycznych sylwetek w historii motorsportu. Niska linia dachu, szeroki rozstaw kół i długie proporcje czynią z niego ikonę sportowej elegancji.
Alfa Romeo 8C 2900B — często wymieniana jako jedno z najładniejszych aut przedwojennej Europy. Jej falujące błotniki i długie nadwozie łączą wyścigową lekkość z elegancją klasycznego włoskiego rzemiosła.
Nowoczesne samochody uznawane za wyjątkowo piękne
Ferrari F8 Tributo — nazwane hołdem dla najlepszych silników V8 marki. Sylwetka jest aerodynamiczna, dynamiczna i agresywna, ale jednocześnie bardzo czysta. Wloty powietrza S-Duct w przedniej części i charakterystyczna tylna pokrywa z trzema otworami od razu przyciągają uwagę.
Aston Martin DBS Superleggera — współczesne gran turismo, które zdobyło uznanie stylistów za połączenie brutalnej mocy i subtelnej elegancji. Smukła linia, szeroki grill i muskularne nadkola nadają mu charakteru auta stworzonego do szybkiej jazdy po europejskich trasach.
Porsche 911 Turbo S — klasyczna linia „911” w najnowocześniejszym wydaniu. Charakterystyczne zaokrąglenia, szeroki tył i idealnie zbalansowana sylwetka sprawiają, że jest to jedno z najbardziej rozpoznawalnych aut świata. Turbo S dodaje jej harmonii dzięki aktywnym elementom aerodynamicznym.
Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio — sedan, który pokazuje, że piękno nie jest zarezerwowane tylko dla coupé. Giulia łączy ostre linie z charakterystycznymi krzywiznami włoskiego designu. Trójkątny grill „Scudetto” tworzy efekt rozpoznawalny nawet z daleka, a proporcje nadwozia bliskie ideału budują wrażenie lekkości.
Lexus LC 500 — jeden z najbardziej stylistycznie dopracowanych współczesnych modeli. Doceniony w konkursie EyesOn Design, wygląda jak wierna kopia konceptu LF-LC. Ma w sobie zarówno agresję, jak i elegancję: od ogromnego grilla, przez precyzyjnie narysowane reflektory, aż po muskularny tył.
Czy da się wskazać jedno najładniejsze auto na świecie?
Choć wiele rankingów próbuje to zrobić, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. W zestawieniach najczęściej wygrywają klasyki, bo ich stylistyka była krokiem milowym w historii motoryzacji — Jaguar E-Type, Ferrari 250 GTO czy Miura to modele, które nie tylko były piękne, ale również zmieniły sposób projektowania samochodów. Z kolei współczesne auta, jak Lexus LC 500 czy Ferrari F8 Tributo, pokazują, że również dziś projektanci potrafią tworzyć formy, które stają się ikonami od pierwszego dnia premiery.
Nie ma jednak jednej odpowiedzi. Młodsze pokolenia częściej wskażą Porsche 911, bo jego linia jest częścią współczesnej popkultury. Fani klasyków wybiorą E-Type’a albo Miurę. Ci, którzy patrzą na technikę i aerodynamikę, zwrócą się w stronę superaut Ferrari. A osoby ceniące elegancję wybiorą Alfa Romeo 8C czy DBS Superleggera. Emocje, wspomnienia i osobiste skojarzenia decydują tu bardziej niż jakakolwiek formuła konkursowa.
Piękno w motoryzacji — forma, emocje i historia
Nie da się sprowadzić piękna samochodu do prostego równania. Raz będzie to linia dachu, innym razem cały kontekst: legenda wyścigów, scena z filmu, pierwszy raz, kiedy zobaczyliśmy dane auto na żywo. Dlatego świat motoryzacji pełen jest ikon — a każda z nich reprezentuje inny sposób myślenia o estetyce. Jaguar E-Type zachwyca naturalnością linii, Ferrari 250 GTO łączy sport i elegancję, Lexus LC 500 przypomina rzeźbę, a Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio pokazuje, że także nowoczesny sedan może budzić emocje.
Zamiast jednego najładniejszego auta na świecie mamy więc kolekcję samochodów, które po prostu poruszają wyobraźnię. A ostatecznie najładniejsze jest to, przy którym wyraźnie czujemy — „to właśnie ono”.
Od autora
A co najbardziej podoba się autorowi tekstu? Autor przez 3 lata szukał auta dla siebie 🙂 Jeździł wtedy Mitsubishi ASX (które spodobało mu się od momentu kiedy pierwszy raz zobaczył je na zdjęciach, nie było go jeszcze w sprzedaży w Polsce) a później biegał dookoła ronda Babka jak zobaczył jeden z pierwszych egzemplarzy w PL, czekając (długo) na odbiór swojego 🙂
I tak po 3 latach (AXS miał już 6) przejechał obok billboardu z Mazdą 6. Miłość od pierwszego wejrzenia. Mazda dalej jeździ (znowu nie ma na co zmienić), zachwyt jakby mniejszy, piękny czerwony kolor (Soul Red) już się w sumie opatrzył ale… dalej patrzy na swoje auto z przyjemnością.



